Zaczęło się od rekonesansu, następnie była burza mózgów (bardzo niebezpieczna w naszym wykonaniu, dlatego osoby znajdujące się w pobliżu proszone są o jak najszybsze opuszczenie terenu, który może zostać objęty niepożądanymi efektami ubocznymi "rozładowań").
Później postanowiłyśmy zgłosić się do pani Dyrektor. Nie wiedziałyśmy jak podejść do tematu i tu znów pomógł nam nasz MUZ, który pomimo natłoku prac związanych z zakończeniem roku (niestety naszego) i innych ważnych spraw poszedł z nami do "osoby sprawującej władzę".
Pani Dyrektor z uśmiechem i entuzjazmem wysłuchała naszych uwag i spostrzeżeń po czym nastąpiła kolejna burza mózgów tym razem nieco bezpieczniejsza (niestety Pan Piotr musiał wyjść wcześniej).
Tak więc teraz mogę z czystym sumieniem zameldować wykonanie planu w 120%.
Może nie dokładnie tak jak wszyscy by tego chcieli, ale
"Zawsze się dochodzi gdzie indziej, niż się chciało."Leopold Staff
Teraz wystarczy zwołać przewodniczących klas i przekazać im, by ogłosili w klasach, że osoby na skuterach proszone są o parkowanie w tym właśnie miejscu, a nie na parkingu dla samochodów (na dwóch miejscach, co jest strasznie denerwujące).
Nie rozwiązywało to jednak małej ilości miejsc dla samochodów. Tu też znalazł się sposób. Została nam udostępniona nieużywana część boiska szkolnego. Co prawda czasowo, ale już niedługo mają rozpocząć się prace nad Orlikiem, który zastąpi zniszczony już obiekt sportowy. Jak zapewniała nas Pani Dyrektor - powstaną również i miejsca parkingowe. Co do zwałów śniegu, władze miasta zostały poinformowane o fatalnym stanie parkingu szkolnego podczas zimy (również zasługa Pani Dyrektor).
No i sprawa, która była planem awaryjnym - sale informatyczne. Problem przejścia w niepogodę jest "opanowany". Zamontowanie wieszaków rozwiąże problemy uczniów. Będą mogli w kurtkach i z parasolami przejść do sal informatycznych, gdzie w wyznaczonym miejscu będą mogli zostawić swoje rzeczy, by nie robić z pracowni basenu.
Chciałybyśmy bardzo podziękować Pani Dyrektor za jej podejście do potrzeb uczniów, za szukanie kompromisów i za wspieranie nas w naszym projekcie.

Gratuluję!!!
OdpowiedzUsuńJak widać, rozwiązanie często jest bliżej, niż myślimy:) a każdy ruch może zmienić bardzo wiele. Super, że udało Wam się wypracować kompromis i znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie - i to nawet bez walki z pozwoleniami budowlanymi:)