środa, 4 listopada 2009

Robota wre

Zgodnie z ostatnim z zadań Modułu I miałyśmy zamiar z Klaudią opublikować miejsca, które potrzebują natychmiastowego działania. Przeczesałyśmy okolicę w poszukiwaniu tychże miejsc, ale jedyne co znalazłyśmy to kilka dziur w jezdni, które raczej nie dziwią żadnego zmotoryzowanego Polaka i boisko w opłakanym stanie, gdzie grawitacja uległa "oryginalnej nawierzchni"

















Kiedyś było ono pięknym obiektem sportowym ,gdzie pobliskie szkoły mogły testować sprawność swoich uczniów i pielęgnować w nich pasję do sportu. Była skocznia do skoku w dal, dwa boiska do piłki nożnej i jedno do koszykówki. Aktualnie to miejsce straszy zardzewiałymi bramkami i skrzypiącym koszem, nie wspominając o nawierzchni, a bieżni i piaskownicy służącej kiedyś lekkoatletom nie można znaleźć pod zwałami ziemi, kupą liści i bujną trawą (miejscami).
Była tam również strzelnica, która skończyła równie marnie jak reszta obiektu.
Ale... już niedługo ma powstać w tym miejscu "Orlik" dzięki skutecznej interwencji dyrektora jednej ze szkół (nie chwaląc się - naszej). Także i to miejsce już chyba nie potrzebuje "działania lidera".
Ostatnio można zauważyć, że zarówno powiat wodzisławski jak i raciborski wzięły się ostro za "remonty". Tak więc w miejscach niebezpiecznych pobudowano chodniki i postawiono znaki, policja kontroluje kierowców, a dziury są łatane w miarę możliwości i nakładów finansowych. Boiska są w całkiem niezłym stanie i nawet place zabaw posiadają sprzęt z "atestem".
Po prostu coś się wreszcie dzieje :)
Dlatego postanowiłyśmy z Klaudią opisać akcje, dzięki którym nasze życie staje się w taki czy inny sposób lepsze (ale to już niedługo). Może dla innych aktywnych staną się one inspiracją.

3 komentarze:

  1. "(...)Przeczesałyśmy okolicę w poszukiwaniu tychże miejsc(...)" Zazdroszczę :) u mnie wystarczy przejść 200 m ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja tez się dziwię, że w takim miejscu mieszkacie, gdzie trudno znaleźć miejsca wymagające zmiany. Choc z drugiej strony to bardzo pozytywne. Jako drugie mijesce rozumiem, że uznajemy te latarnie świecące w środku nocy i gasnące o poranku :)
    pozdrawiam liderki!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zazdroszczę;) że aż nie macie zbyt wielu miejsc, w których trzeba coś poprawić. Albo po prostu takie aktywne środowisko, które wszystkie potrzeby wyłapuje na bieżąco (swoją drogą, muszę kiedyś wpaść do Was do szkoły - bo tam musi być super-twórcza mieszanka wybuchowa, co wychodzi kolejny raz przy każdym Waszym wpisie). Także skoro lider już w sprawie boiska zainterweniował;) a drogi to raczej nasz typowy polski problem - to zostają nam tylko te nieszczęsne latarnie;)

    OdpowiedzUsuń